Naukowcy testują nową metodę męskiej antykoncepcji

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Nowy rodzaj antykoncepcji, polegający na wszczepianiu kapsułki uwalniającej hormony, które przez rok mają zakłócać proces produkcji spermy, testują badacze z Holandii – donosi najnowszy "New Scientist".

Holenderska firma farmaceutyczna Organon rozpoczyna serię pierwszych testów klinicznych nowej metody antykoncepcyjnej dla mężczyzn. Testy są przeprowadzane w krajach europejskich i w USA. Zgłosiło się do nich na ochotnika 120 mężczyzn w wieku od 18 do 45 lat. Rezultaty testów będą znane najwcześniej pod koniec 2002 roku, a w sprzedaży komercyjnej sam produkt ma znaleźć się najwcześniej około roku 2005.

Implant ma wielkość zapałki i będzie wszczepiany chirurgicznie do ramienia mężczyzny. Tam będzie się z niego uwalniał do krwiobiegu progestagen, hormon który hamuje proces produkcji spermy. Będzie to dokładnie etonogestrel, który był już stosowany w pigułkach antykoncepcyjnych dla kobiet i w męskiej wersji "pigułki", która ma być testowana w przyszłości.

Naukowcy zastosowali tu metodę powolnego uwalniania hormonów, jaką wykorzystano w kobiecej wersji implantu antykoncepcyjnego. Opiera się ona na dyfuzyjnym przepływie cząsteczek hormonów przez różne membrany, dobrane tak by odpowiednio kontrolować stężenie uwalnianego hormonu.

Testowany obecnie implant ma wystarczyć na rok, ale badacze mają zamiar opracować wersję skutecznie hamującą produkcję spermy przez trzy lata.

Metoda ma być skutecznym i wygodnym sposobem kontroli urodzin, jednak ma też swoje ujemne strony.

Chociaż progestageny są skuteczne w hamowaniu procesu produkcji spermy, jednak ich ujemną stroną jest to, że hamują też produkcję testosteronu (tj. męskiego hormonu płciowego). Jeżeli poziom testosteronu spadnie poniżej normy, może to wywołać spadek popędu płciowego u mężczyzny i zwiększyć ryzyko wystąpienia osteoporozy (tj. utratę masy kostnej).

Tak więc użytkownicy nowej metody antykoncepcji będą zmuszeni przyjmować testosteron z zewnątrz. Jak dotąd próby dostarczania tego hormonu w postaci pigułki czy implantu nie powiodły się, dlatego mężczyźni będą zmuszeni przyjmować go w postaci domięśniowych zastrzyków, przynajmniej raz na 4-6 tygodni.

Polecamy  Hoodia Gordonii Plus-działa czy nie działa?

Antykoncepcyjne implanty hormonalne u kobiet nie zyskały większej popularności. Jak twierdzi Marianne Parry z jednej z klinik planowania rodziny w Londynie, przyczyną mógł być fakt, iż powolne uwalnianie hormonów może powodować nieregularne cykle miesiączkowe. Takie implanty mogą też być przyczyną bólów głowy i trądziku. Poza tym wszczepianie ich lub usuwanie wymaga zastosowania metod chirurgicznych.

Trudno przewidzieć, czy implanty wszczepiane mężczyznom spotkają się z dobrym przyjęciem. "Uwzględniając potrzebę przyjmowania regularnych zastrzyków z testosteronem metoda ta nie jest idealna, ale pracujemy nad lepszymi rozwiązaniami" – mówi dyrektor firmy Organon do spraw medycznych, Henk Out. Out twierdzi, że wersje męskiej "pigułki" antykoncepcyjnej, która zawierała te same hormony co implant, miała podobne działanie – jej skutki były odwracalne i nie obserwowano efektów ubocznych.

Według badaczy akceptacja społeczna nowej metody antykoncepcyjnej będzie następną przeszkodą do pokonania. "Nie można przewidzieć, jak chętnie mężczyźni będą się decydować na nową metodę, ale jej opracowanie stwarza szansę na to, że odpowiedzialność można będzie wreszcie dzielić pomiędzy obu płciami" – podkreśla Parry.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*